Wędrowiec

1.
Schodzę w dół Schodzę sam
Schodzę w bardzo stare knieje 
Spytać Boga pośród drzew
Czy aby nadal jest człowiekiem?


2.
Boję się Kocham noc, która jest mym wyzwoleniem
Od cholernie głupich głów szanujących tylko siebie 
Szukam słów pośród bzdur
Które niosą mi gazety
Nowa wojna -- nowy ład
Dobry sposób na kobiety 


Ref:
Na dnie piekła upijam się
Usypiając ciężki grzech
Nagie dziecko pośród mgieł
Chce odnaleźć głębszy sens
Zwierze we mnie roztyło się
Wysysając z serca krew
Gwałty, mord i zdrada
To ludzkości główny cel 


3.
Piętno szpeci moją twarz
Lecz otwiera mi powieki
Na mój własny, chory świat
W którego nikt nie chciał uwierzyć
Wielka przestrzeń wokół mnie i mieszają się planety
Rodzi się -- umiera czas
Jam jest syn wiecznej komety

» powrót